– Dzwoni kobieta i robi aluzje do mnie – zakończył. – Mówi o mnie RJ, jak Jennifer.

~*~
źródła?
chwili dodała: - I ty, oczywiście.
ją, podniosła głowę... i krzyknęła, wykonując
podejmij właściwą decyzję, póki jeszcze możesz.
- Clare! - Przypływ paniki ścisnął ją znów za gardło.
zawrócić z powrotem na południe, do Krainy Jezior.
- No wiesz... trochę mnie poniosło i...
od pierwszej rozmowy z Christine Connor.
- Jasne, czemu nie? - I po chwili dodał: - Ten jeden
- Ospa wietrzna - odparła Carrie. Tym razem bez
gładzących jej rozgrzane ciało.
popychając przed sobą pusty wózek.
Aż do momentu, kiedy już w izbie przyjęć

i śliniaki w zwierzaczki. Jeden zdobił nowoorleański motyw – główka młodego aligatora z

czerwone ślady na piersi.
- Dzionek dzisiaj będzie piękny! - rześko oświadczył wampir, dotykając wodę bosą nogą. -- O, cieplutka jak wprost od krowy krew! Teraz szybko przedostaniemy się na tamten brzeg - dobrze, on łagodnie położony. I pojedziemy dalej.
zawiążę dobrze ten węzeł... Zmarszczył czoło w

74

gryzło, że przemilcza przed nim fakt, iż jest w ciąży. Nie zniosą więcej tajemnic, ich związek
okolicę rozjaśniały światła z wesołego miasteczka, a mgła spowijała wszystko niesamowitym
zawsze czuła się nieswojo. Ale musiała przyznać, że jest seksowny. W szorstki, surowy

wśród tłumu obcych ludzi i stanowczo zbyt wielu

Czerwony ból pod powiekami zdradzał, że napastnik zapalił światło i zakłada jej coś
– No, chyba tak. Ale nie wiem na pewno.
Gdy biegł do mustanga, krople deszczu rozbijały się o płytę parkingu. Otworzył