złego się święci. Pojechał do domu, wytłumaczył sobie, że nie powinien dzwonić do Shelby, i otworzył butelkę

tajemnicy, zaś pośledni niewiele lub nic nie wiedzieli.
mną... zaspokajam pewne jej potrzeby. Ale ona ma
Potem poczuła uderzenie w głowę. Wszystko
- Jasne, jesteś porządnym obywatelem, Izzy.
Dane patrzył na zakotwiczone łodzie.
sandały. Sheili? Torebka.
Przynajmniej o niepodzielenie się informacjami
- Pewnie.
wodzie po to, żeby państwa ratować.
Robiło jej się słabo, gdy pomyślała o tych wszystkich młodych
Dane'owi zdjęcie? Ukraść krawat, potem
upilnować i wszystko naprawić, ale też był wobec niej bezgranicznie
RS
- Nie jestem jedyny - odparł, broniąc się. - Jest nas więcej. Nie tylko

koniuszkiem palca wzdłu¿ szwu widocznego wsród

- dodał powoli - ale siły będą bardziej wyrównane, niż sądziłem
przechadzające się niespiesznie, dokonujące wyboru... To ci, którzy
Chwilowo niewiele mógł zrobić, właściwie mógł tylko być

krople deszczu siekły ją w twarz. Jeśli przegapi

zachodzie. Boże, dlaczego? Przecież wszystko, czego mogła chcieć, to wszystko znajdowało się tutaj. Nie dość, że
On może nie być biologicznym ojcem Elizabeth. Spójrz prawdzie w oczy, Shelby, ta dziewięcioletnia
robiłas laske jak ¿adna inna.

ale jego klientka została zabita w St. Augustine.

niedługo.
chwytała oddech. Zdawała sobie sprawe, ¿e zachowuje sie
- Tak, a co? Myslisz, ¿e mógł go zabrac? - spytała Marla,