Clare.

brutalny, co rozpaczliwy. Głodny. Namietny. Zapierajacy dech
pokoju.
- Tak, tak, Isabella. - Powoli, żeby jej nie przestraszyć, Shelby przytuliła ją. Dziewczynka była sztywna jak
próbuja cie zastraszyc - powiedział, nagle nienaturalnie
- Tak, to było naprawde niezłe. Musiałem wejsc do
- A teraz - Alex złagodniał, kiedy zrozumiał, ¿e Marla nie
Potrzebował czegoś na uspokojenie. Do szału doprowadzało go to, że przebywał w tym samym okręgu co Shelby i
kiedys, pamietasz. - Urwała, marszczac brwi. - No tak, nie
od szesnastu godzin, niewykluczone, ¿e był na LSD albo
przera¿enie na twarzy Aleksa. Doktor Robertson wszedł akurat
bokser gotowy uchylić się przed ciosem.
problemów, z którymi musi sie uporac.
krwi. Teraz i zawsze. Przeklinała, a jednocześnie błogosławiła ten fakt.
- No a poza tym jesteś córką sędziego Cole’a..

Czynność ta dotyczy

- Dlaczego?
wpadli do srodka. Kylie odwróciła sie szybko, ¿eby nie
tylko swiatełka systemu alarmowego, poszedł prosto do drzwi

obojczyka, i wtedy Shelby zadygotała, pragnąc więcej - o Boże, pragnęła o wiele więcej.

policji. - To przez chorobę - przekonywał go Novak. -
- Owszem, ważne - nie dała się zbyć. - Jeśli mam
- No może nie do końca mnie znasz.

pod pachami i uświadomiła sobie, że tylne koła wozu grzęzną w głębokich bruzdach. Kiedy otworzyła drzwi i wysiadła,

zabójstw... - Lizzie zagryzła wargi, żeby się nie
prosto z katedry St Paul zawiózł żonę do swego
Allbeury obrzucił go twardym lodowatym spojrzeniem.